NORMALIZUJĄCY TONIK DO TWARZY
- Z EKSTRAKTEM ZE SKRZYPU POLNEGO -
VIANEK
Codzienna pielęgnacja bez toniku to nie pielęgnacja! Ostatnio zaopatrzyłam się nawet w podróżną butelkę z atomizerem, żeby móc zabierać je ze sobą nawet w te najkrótsze podróże! Uwielbiam tą orzeźwiającą mgiełkę, której dobroczynne działanie potrafi zdziałać cuda. Jak myślicie, polubiłam się z tym egzemplarzem? =D
Obietnice producenta
Łagodny tonik o niskim pH (3.0) przeznaczony do codziennej pielęgnacji cery przetłuszczającej się i problematycznej. Ekstrakt ze skrzypu polnego, bogaty w krzemionkę, normalizuje wydzielanie sebum oraz przyspiesza regenerację zmian skórnych. Natomiast ekstrakt z aloesu nawilża i łagodzi. Kwas AHA jabłkowy ogranicza powstawanie zaskórników i zmniejsza nadmierne rogowacenie. Dodatek olejku miętowego przyjemnie odświeża skórę i przywraca jej równowagę.
Cena: 17,99 zł/ 150 ml, dostępny m.in. w drogerii Misun [KLIK]
Skład
Moje wrażenia
Tonik zamknięto w plastikowej, estetycznej butelce bez atomizera. Zawsze narzekam na jego brak, więc tutaj też muszę =D Oczywiście przelałam zawartość do własnej butelki z psikaczem, jednak naprawdę niewiele już mi tego produktu zostało. Niestety =)
Tonik, jak to tonik, ma konsystencję wody i szybko się wchłania. Skóra ma delikatny, satynowy poblask jednak nie ma najmniejszego śladu lepkości czy tłustości. To, co wyróżnia ten produkt to zapach! Orzeźwiający, miętowy jednak w żadnym wypadku drażniący czy denerwujący. Zupełnie jak woda z dodatkiem ogródkowej mięty! Idealny na lato, bo dodaje energii i sprawia, że aż chce się żyć =)
Tonik jest bardzo delikatny i przystosowany do wrażliwej skóry. Nie wywołuje nieprzyjemnych odczuć nawet stosowany w nadmiarze czy pryskany w okolice oczu bądź drobne ranki. Za to przyspiesza gojenie potrądzikowych pozostałości (ranek po opryszczce na ustach też =D), zapobiega powstawaniu nowych zmian i rzeczywiście walczy z nadmiarem sebum. Może nie są to jakieś ciężkie zbrojenia, jednak delikatny efekt widać i moim zdaniem, jak na tonik to i tak wystarczająco.
Działanie normalizujące czy regulujące nie oznacza jednak przesuszonej skóry! Tonik koi, łagodzi i delikatnie nawilża, więc można go stosować na podrażnioną słońcem czy inwazyjnymi maseczkami skórę.
Moja przygoda z marką Vianek powoli się rozkręca, a każdy produkt zaskakuje mnie jeszcze bardziej niż poprzedni. Nawet nie sądziłam, że te kosmetyki mogą być takie dobre =) Wśród moich recenzji znajdziesz jeszcze:
Odżywczy płyn micelarny 2w1 [KLIK]
Maseczkę normalizującą do twarzy [KLIK]
Maseczkę łagodzącą do twarzy [KLIK]
A Wam z czym kojarzy się marka Vianek? Używaliście czegoś, co jest warte polecenia? Sama mam ochotę na całą serię normalizującą (w tym ich szampon i odżywkę), a także olejek do demakijażu.
Pozdrawiam Was Gorąco!
SnuKraina =)
Dobrze, że nie ma poczucia lepkości.
OdpowiedzUsuńTeż go nie lubię =)
UsuńW sumie nie podoba mi się tylko jeden składnik w tym produkcie, ale ogólnie skład nie najgorszy. Nie miałam tego toniku jeszcze u siebie
OdpowiedzUsuńJa właśnie nieco rozpaczam, bo za szybko go ubywa :D
UsuńMam szafę vianka w pobliskiej drogerii i zawsze coś tam przejrzę i pójdę dalej. Tyle razy sobie obiecywałam że coś kupię, a i tak częściej stawiam na sylveco. Muszę wreszcie coś od nich ogarnąć! :)
OdpowiedzUsuńU mnie z kolei sylveco jest jakoś mało używane. Sama nie wiem dlaczego, bo miałam kilka rzeczy i złe nie były =D
UsuńUwiebiam kosmetyki Vianka <3 a z toników stosowałam niebieską wersję ( to był chyba tonik nawilżający o ile się nie mylę) spisywał się super.
OdpowiedzUsuńW takim razie muszę o nim pamiętać :D
UsuńMiałam fajny jest 😁
OdpowiedzUsuńA no fajny :D
UsuńThis seem like an amazing product!
OdpowiedzUsuń=)
UsuńDo Vianka mnie nie przekonasz... za każdym razem gdy sięgam - bubel szczypiący w oczy. To chyba nie moja bajka;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
A czego takiego używałaś? U mnie to drugi tego typu produkt i zero szczypania :D Chociaż mnie piekła antyoksydacyjna Ziaja i większość się dziwiła - jak to? :D
UsuńZ tej serii jeszcze nie używałam nic do twarzy
OdpowiedzUsuńPrzy mojej mieszanej cerze sprawdza się świetnie =D
UsuńKuszę mnie właśnie toniki od vianka, najfajniejszy wydaje mi się właśnie ten tylko ten brak atomizera ehh.. :D
OdpowiedzUsuńPolecam przelać do butelki z atomizerem :D Swoją kupiłam za jakieś 2 złote w sklepie z surowcami kosmetycznymi i jest niezastąpiona w takich wypadkach :D
UsuńBrzmi fajnie i to byłyby dobry tonik dla mnie :) Ja z Vianka do tej pory miałam odżywczy krem pod oczy oraz odżywczy krem na dzień i oba naprawdę bardzo polubiłam :)
OdpowiedzUsuńPamiętam, że o nich mówiłaś. Planuję je wypróbować na sobie =D
UsuńJa odkryłam t kosmetyki przez totalny przypadek robiąc zakupy w internetowej aptece Melissa, nigdzie wcześniej ich nie widziałam, a są świetne <3
OdpowiedzUsuńWiększość internetowych drogerii ma w swojej ofercie Sylveco, Vianka i Biolaven. Stacjonarnie w Naturze i mniejszych drogeriach. Mało się o nich mówi (w porównaniu do marek dostępnych w rossmannie np =D) a rzeczywiście są niezłe! =D
UsuńU mnie w łazience ostatnio kosmetyków z Vianka jest coraz więcej i coraz bardziej lubię te markę ;)
OdpowiedzUsuńU mnie jest podobnie =D
Usuń