Kremy do rąk, szczególnie zimą, są nieodłącznym elementem mojej pielęgnacji. Mam je praktycznie wszędzie - w każdym pokoju, w pracy i w torebce. Nawilżają, odżywiają i przynoszą ulgę. Nierzadko sięgam po nie w biegu, między jednym przystankiem a drugim, między jednym kompletem dokumentów a kolejnym ich zestawem, po myciu rąk i w przypływie natychmiastowej potrzeby.
Dlatego tak bardzo cenię sobie ich natychmiastowe działanie oraz szybką wchłanialność. Szczególnie teraz, gdy za oknem szaleją niskie temperatury i marznące deszcze, zużywam je tonami. Nic więc dziwnego, że wiadomość o zakwalifikowaniu się do kampanii kremów Instituto Espanol z portalu Ambasadorka Kosmetyczna tak bardzo mnie ucieszyła =)