Wieczory coraz dłuższe i zimniejsze, także większość z nich spędzam z kubkiem gorącej herbaty, dobrą książką (obecnie czytam 12x śmierć - Piekło w Raju Michała Pauli) i maseczką na twarzy. Nic więc dziwnego, że w szybkim tempie mogę opublikować kolejny maseczkowy wpis =)
Tym razem postawiłam na maski w płachcie, które ze względu na noszone przeze mnie okulary są najwygodniejsze. Mogę je nałożyć, docisnąć okularami i funkcjonować dalej =) Wśród dzisiejszych gwiazd znajdziemy: maskę rozjaśniającą od Conny, wzmacniająco - rozświetlającą maskę od It's Skin, a także płatki pod oczy od marki Purederm.