2018/06/23

MASECZKOWO - CZYSTE PIĘKNO, PILATEN, CAFE MIMI

Nawet nie wiem, kiedy mi zleciał ten tydzień. Na początku miałam mały kryzys i nie miałam siły dosłownie na nic, ale na szczęście szybko mi przeszło i od środy działam na pełnych obrotach =) Nie zapomniałam też o maseczkach, to w końcu mój ulubiony element pielęgnacji a poza tym widzę, że te posty cieszą się niemałą popularnością. 


Tym razem w obroty poszły maseczki kremowe, nawilżające. Ostatnio intensywnie denkuję oczyszczające maski o większych pojemnościach, więc dla równowagi skórę trzeba też nawilżać =) Znalazła się też jedna oczyszczająca maska typu peel off. Jak myślicie, do której z tych trzech chętnie jeszcze wrócę? =) 

2018/06/22

ALTERRA - SZAMPON DO WŁOSÓW DODAJĄCY OBJĘTOŚCI / ULUBIENIEC NA HORYZONCIE?

SZAMPON DODAJĄCY OBJĘTOŚCI
- BIO PAPAJA & BIO BAMBUS -
ALTERRA 


Ostatnio same nieszczęścia i nietrafione kosmetyki na tym blogu, najwyższa pora przełamać tą złą passę i przedstawić Wam produkt, który naprawdę mnie zaintrygował, zainteresował i z którym polubiłam się już od pierwszego użycia. Także dzisiaj szampon do włosów - niby nic, a tak wiele, gdy nie lubi się stać z suszarką i układać własnej czupryny =)

2018/06/21

LOVELY - FIRST STEP PRIMER MATTE ALL DAY LONG / ZA JAKIE GRZECHY...?!

MATTE ALL DAY LONG
- FIRST STEP PRIMER -
LOVELY


Matujące produkty są ze mną od momentu, w którym zaczęłam się malować. Najpierw stawiałam na pudry, później dorzuciłam mgiełki, a od niedawna odkrywam matującą moc produktów bazowych. Promocja na kolorówkę w drogerii Rossmann zaowocowała takim oto nabytkiem od Lovely. To, że kompletnie mi się ta baza nie podoba, możecie wywnioskować z tytułu tego posta, ale dlaczego? Zapraszam do dalszej części wpisu =)

2018/06/20

AVA LABORATORIUM - AKTYWATOR MŁODOŚCI, WITAMINA C

WITAMINA C
- AKTYWATOR MŁODOŚCI -
AVA LABORATORIUM


Pewna mała buteleczka z Delia Cosmetics [KLIK] podbiła moje serce i zmobilizowała do doświadczeń w zakresie produktów z witaminą C. Swoje eksperymenty zaczęłam od produktu ogólnodostępnego, niezbyt drogiego i z dobrze kojarzącej mi się firmy. Czy wybrany przeze mnie Aktywator Młodości przyniósł mi podobne doświadczenia, co wcześniej używane przeze mnie serum? =)

2018/06/17

MOJA BIBLIOTECZKA - ŻMIJOWISKO WOJCIECHA CHMIELARZA

Witajcie Kochani!

Ostatnio przeżywam istny szał na książki. Kolejne strony uciekają mi pod palcami, sama nawet nie wiem kiedy. Przez ostatnie kilka miesięcy wyszło tyle ciekawych pozycji, że nie wiadomo w co najpierw ręce włożyć =D 


Mój wybór padł więc na popularne ostatnio Żmijowisko Wojciecha Chmielarza. Wiem, że nie tylko ja w tym gronie lubię kryminały, chociaż przypisanie tego dzieła tylko do jednego gatunku literackiego jest co najmniej niedomówieniem...


TYTUŁ: ŻMIJOWISKO
AUTOR: WOJCIECH CHMIELARZ
WYDAWNICTWO: MARGINESY
LICZBA STRON: 480

Historia toczy się niczym powieść obyczajowa i przez dobre kilkadziesiąt stron nic nie zwiastuje nadchodzących zmian. Normalna, polska rodzina w modelu 2+2 wybiera się na wakacje ze swoimi przyjaciółmi. Agroturystyka zaszyta na jednej z maleńkich, zabitej dechami wsi z pewnością pozwoli im odpocząć, zregenerować siły i odnowić studenckie znajomości. 

Kto z Nas nie przeżył takich wspaniałomyślnych wyjazdów? Pewnie każdy zmierzył się już z konsekwencjami takich pomysłów. Obrażone na rodziców nastolatki, marudzące i wiecznie zapłakane maluchy, rodzice nastawieni na dobrą zabawę poirytowani przymusem opieki nad dzieckiem. Każdy chce się dobrze bawić, ale ciągła spychologia obowiązków i rodzące się przez to awantury psują wyjazd każdemu w promieniu 10 kilometrów. A do tego dochodzi czujne spojrzenie znajomych, którzy nie omieszkają obgadać Was za plecami.

Nie inaczej jest w przypadku bohaterów wyjeżdżających na wczasy agroturystyczne do Żmijowiska.  Chociaż mam szczerą nadzieję, że Wasze przygody kończą się szybkim powrotem w towarzystwie ciężkiej jak topór atmosfery. Tutaj niestety jest inaczej... 



Zielona noc to obowiązkowy element każdego wyjazdu w większym gronie. Alkohol, narkotyki i nagie kąpiele w jeziorze... Starsze towarzystwo od razu poczuło się jak za studenckich czasów, częściowo tracąc nad sobą kontrolę, a nad ranem szukając wspomnień. Właśnie w takich okolicznościach zaginęła nastoletnia Ada... 

Historia poszukiwawcza została nam przedstawiona z trzech perspektyw - kiedyś (lato 2016), teraz (lato 2017) i pomiędzy. Za sprawą tego zabiegu autor pozwala Nam na dokładne zapoznanie się się z bohaterami, wejście w ich skórę i odczucie, że zna się ich jak własną kieszeń. Jednak czas nie wpływa na korzyść tej znajomości. Nie przynoszące efektów poszukiwania, konsultacje z jasnowidzami, może wylanych łez i wydanych pieniędzy rodzi w duszach rodziców najgorsze demony.


Chociaż mamy tu szeroko rozbudowany wątek kryminalny, związany z samymi poszukiwaniami, to dla mnie jest to raczej powieść psychologiczna. Czarne odsłony charakterów pozwalają Nam przejrzeć się w nich, jak w lustrze. Przeskakując ze strony na stronę walczymy z własną moralnością i poczuciem obowiązku, zrozumieniem i chęcią mordu. 

Historia stworzona bardziej dla wielbicieli tasiemców, których wielowątkowość nie przeraża i nie powoduje poczucia zagubienia. Osobiście myślę, że gdyby wyciąć z tej książki kilka wątków, to historia nic by na niej nie straciła. 

Największym atutem jest tutaj zakończenie. Jak wiecie, uwielbiam, kiedy autor co rusz zaskakuje nas zmianami, myli tropy i prowadzi nas na manowce. Chmielarzowi udało się to doskonale, a ostatnie strony wprawiają w osłupienie, sprawiając, że przez kilka następnych dni będziemy myślami z Adą i jej rodziną. Kac książkowy murowany =) 

Pozdrawiam Was Gorąco!
SnuKraina =)