2017/08/03

FABERLIC - BALSAM TLENOWY AIR STREAM

BALSAM TLENOWY
- AIR STREAM LEGENDARNY TLEN -
FABERLIC


Witajcie Kochani! = ) 
Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że nareszcie mam czas i siły na tworzenie kolejnych postów. Tyle produktów leżało ostatnimi miesiącami i czekało na swoje 5 minut, a opakowania po nich powoli zaczynały mnie przygniatać = ) Jednak z każdym kolejnym postem trochę odkopuję się z pod tej kosmetycznej góry i dzielę się z Wami efektami moich testów. 
Dziś przyszła kolej na balsam tlenowy od firmy Faberlic. Jesteście ciekawi co to za produkt i jakie jest jego działanie? Zapraszam na recenzję = ) 
Informacje na opakowaniu:
Stosuj balsam pod krem na dzień lub maseczkę i ulepsz ich działanie. Balsam zaleca się do pielęgnacji po ukąszeniach, ekspozycji na słońce, depilacji, zabiegach, peelingu chemicznym, mezoterapii. Balsam zawiera wysokie stężenie kompleksu tlenu, dzięki czemu poprawia krążenie krwi, odżywia komórki skóry, a także przyspiesza naturalny proces regeneracji. 


Cena: +/- 30,00zł/ 50ml


Skład:
AQUA, PERFLUORODECALIN, POLOXAMER 188, DIMETHICONE/ VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER, GLYCERIN, C12-C14 PARETH-12, BUTYLENE GLYCOL, ARGININE, ETHOXYDIGLYCOL, LECITHIN, CARBOMER, SACCHARIDE ISOMERATE, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, PANTHENOL, DIAZOLIDINYL UREA, TURMERONE, SODIUM DEXTRAN SULFRATE, TETRAHYDRODIFERULOYLMETHANE, PERFLUOROPOLYMETHYLISOPROPYL, ETHER, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, PARFUM, BUTYLPHENYL, METHYLPROPIONAL, LIMONENE, CL 42090, CL 16255.


Moje wrażenia:
Balsam lekkiej, żelowej formule i pięknym, błękitnym kolorze. Zapach ma dość specyficzny - nieco morski, nieco męski, jednak według mnie jest on bardzo przyjemny, a co najważniejsze - nienarzucający się. 
Produkt zamknięto w poręcznej, niebieskiej tubie - brak tu jakichkolwiek dodatkowych ozdobników, więc jedynie kolor może Wam nie przypaść do gustu =) Tuba jednak bezproblemowo spełnia swoje podstawowe zadania - łatwo jest z niej wydobyć odpowiednią ilość żelu, nie powoduje niekontrolowanego przelewania się produktu, nie brudzi się. Czego chcieć więcej = ) 


Produkt ma niespotykanie wiele zastosowań wymienionych już przez samego producenta. Opowiem Wam jednak jedynie o tych formach wykorzystania żelu, z których sama korzystałam. 
Przede wszystkim - ratunek dla poparzonej słońcem skóry - dowiadując się o łagodzących oraz nawilżających właściwościach tego produktu od razu wiedziałam, że zabieram go ze sobą na wakacje. Moja skóra słońca nie lubi, a kremy z filtrem nieważne jak wysokim robią na niej znikome wrażenie. Chociaż chronię się bardzo i przed słońcem wręcz uciekam (o ile jest to możliwe w słonecznej Grecji =p), to jednak zawsze znajdzie się jakiś zbłąkany promyk, który przypiecze mi skórę na czerwono. W tej sytuacji żel sprawdził się rewelacyjnie - aplikacja jest łatwa, szybka i przyjemna o co akurat się błaga w momencie, gdy ciężko się dotknąć. Produkt szybko się wchłania, mocno nawilża i łagodzi podrażnienia słoneczne. Świetnie też radzi sobie ze swędzącą skórą po opalaniu. Przetestowane na mnie i moim facecie - polecam = )
Po drugie - lekka pielęgnacja twarzy - warto wspomnieć, że wielokrotnie stosowałam go również jako krem do twarzy. Bardzo podoba mi się jego nawilżające działanie, a także to, że w chwilę po aplikacji jest on zupełnie niewyczuwalny - nie ma lepkiej warstwy, rolującej się powłoki czy błyszczącej skóry - w zasadzie nie ma po nim śladu. Dzięki temu świetnie też sprawdzi się jako lekki produkt pielęgnacyjny pod makijaż. I wystarczy go naprawdę niewiele, ponieważ sam żel jest niesamowicie wydajny. Natomiast z doświadczeń mojego faceta wiem, że sprawdza się również jako kojący produkt po goleniu - obstawiam, że do damskiej depilacji również się sprawdzi = ) 
Po trzecie  - jako wspomagacz masek i kremów - baaardzo się zdziwiłam i zaciekawiłam jednocześnie, gdy na naklejce doczytałam, iż produkt ma wzmacniać działanie maseczek i innych produktów pielęgnacyjnych. Któż by nie chciał zobaczyć jeszcze lepszych efektów swojej ulubionej maski - w końcu to chyba najlepszy test dla takiego produktu, bo działanie widać natychmiast. W przypadku kremów na efekty czeka się zawsze dłużej. Niestety - na tym polu produkt zawiódł i to bardzo, chyba że mówimy o wzmocnionym działaniu nawilżającym, ale tak zadziałałby każdy inny, dodatkowy nawilżacz. Stosowałam go z różnymi maskami - tymi w kremie i płachcie, oczyszczającymi, witaminowymi, nawilżającymi oraz z serami, które obecnie stosuję, jednak efekty "dodatkowe" były zupełnie niezauważalne. A szkoda, bo się napaliłam. 

Podsumowując - jako nawilżacz zarówno do ciała jak i twarzy - jak najbardziej na plus, szczególnie, jeżeli zdarzy Wam się przesadzić ze słońcem. Może nie jest to najtańszy krem na rynku, jednak mimo wszystko myślę, iż jest on warty wypróbowania. Krzywdy raczej nam nie zrobi - przynajmniej mnie nie zapchał, ani nie wywołał innych nie pożądanych zdarzeń, a w awaryjnych sytuacjach może pomóc. =) 

Co myślicie o takim produkcie?
Znacie? Chcecie poznać?
Dajcie znać! =) 

Do następnego wpisu,
SnuKraina =) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i obserwację! Sprawiasz mi tym ogromną przyjemność =) Z wielką chęcią wpadnę też do Ciebie i się odwdzięczę. Nie martw się, z pewnością znajdę drogę =)

P.S. Pamiętaj, że pozostawiając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych.