Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drogerie markt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drogerie markt. Pokaż wszystkie posty

2019/05/02

BALEA - OLEJEK DO DEMAKIJAŻU

OLEJEK DO DEMAKIJAŻU 
BALEA


Jak wygląda Wasz demakijaż? Mój od dobrego roku przeżywa prawdziwą transformację. Aż strach pomyśleć, że kiedyś potrafiłam przetrzeć skórę wacikiem nasączonym płynem micelarnym i iść dalej ... Obecnie nie wyobrażam sobie demakijażu bez co najmniej dwóch kroków, gdzie jednym z nich jest przeznaczony do tego olejek. I właśnie z recenzją jednego z nich dzisiaj do Was przychodzę - jesteście zainteresowani? =) 

2018/05/26

MASECZKOWO - KREMOWE MASECZKI OD BALEA

Witajcie Kochani w kolejną sobotę =)

Jak Wam minął tydzień? Mam nadzieję, że teraz, w pełni zasłużenie, odpoczywacie sobie w jakiś ulubiony sposób =) Jeżeli znajdziecie chwilkę, to zapraszam Was do siebie na cotygodniowy wpis o maseczkach. 


Tym razem sięgnęłam po tradycyjne maseczki przypominające krem. Czy okażą się równie genialne, jak ukochana przeze mnie czarna płachta tej samej marki? Balea przyzwyczaiła mnie już do gigantycznych, jakościowych skoków =) Jak było tym razem? Zapraszam na wpis =)


TROPICAL DREAM MASKE
BALEA

Maska ​​Balea Tropical Dream intensywnie odżywia i rozpieszcza skórę - dostosowana do Twoich specjalnych potrzeb. Koktajl witamin dla intensywnej pielęgnacji skóry i egzotyczne, nieodparte wrażenia zapachowe dla zmysłów dostarczają w życiu codziennym trochę rajskiego raju. Rozpieszczająca formuła z ekstraktem z ananasa, wodą kokosową i olejem migdałowym daje zrelaksowaną, jedwabiście gładką skórę.

Cena: 0,40 EUR, dostępna w niemieckiej drogerii DM [KLIK]


Maseczka o maślanej, bogatej konsystencji i cudownym zapachu kojarzącym się z letnim lenistwem na plaży. Zapach kokosa i ananasa rzeczywiście przywołuje na myśl popularny drink, a mi aż ślinianki zaczęły pracować =) W jednym opakowaniu znajdują się dwie saszetki po 8 ml każda, chociaż przy moim obecnym stanie skóry jedna saszetka wystarcza na dwa razy. Maseczka należy do tych wchłaniających się w skórę, a jej nadmiar marnuje się zastygając na twarzy. Jeżeli jesteście już ze mną jakiś czas to wiecie, że do takich masek zawsze podchodzę z lekką nieufnością, ponieważ lubią mnie zapychać. Dlatego też w moim przypadku mniej znaczy więcej, jednak jeżeli Wasza skóra ma tendencję do przesuszania i ciężko ją zapchać, bez obaw możecie nałożyć grubą szpachlę =) 

Tym razem, na szczęście, udało mi się uniknąć zapchania, a moja cera była miękka, gładka i pięknie nawilżona. Aż się cieszę z tej drugiej saszetki, dzięki której jeszcze raz będę mogła ukoić skórę i zmysły =) 


ZIELONA HERBATA & MANGO
BALEA


Balea Green Tea & Mango Mask zapewnia kojącą przyjemność. Formuła z naturalnym olejem migdałowym i ekstraktami z zielonej herbaty i mango pieści Twoją skórę i nadaje jej jędrność i delikatności.

Cena: 0,40 EUR, dostępna w niemieckiej drogerii DM [KLIK]


Nieco bardziej gęsta od swojej poprzedniczki, nie wyróżniająca się swoim zapachem. Zdecydowanie bardziej wyczuwalna jest zielona herbata niż mango. Wchłania się dokładnie tak samo jak wersja kokos i ananas, a jej działanie określiłabym jako bardzo podobne. Również nawilża, również zmiękcza i wygładza skórę, jednak o punkt gorzej niż jej kokosowo - ananasowa siostra =) Mimo wszystko jest warta przetestowania, bo działa dobrze, a nie robi krzywdy. Przynajmniej moja tłusta cera się na nią nie uskarżała =) 

PORENFREIN KLARENDE 3-MINUTEN MASKE
BALEA


Maska z lawową glinką, herbatą matcha i ekstraktem z limonki delikatnie  usuwa nadmiar łoju, brudu i martwych komórek skóry. Olej jojoba i olej słonecznikowy pozostawiają skórę jedwabiście miękką i zadbaną.
Zgodność skórna potwierdzona dermatologicznie.

Cena: 0,75 EUR, dostępna w niemieckiej drogerii DM [KLIK]


Było nawilżenie - nie może zabraknąć oczyszczania! Jak pewnie już wiecie, to moja ulubiona kategoria maseczek =) Ten konkretny egzemplarz może się pochwalić przyjemną, kremową i gęstą konsystencją, która nie spływa z twarzy. Nie zauważyłam też, żeby zastygała, ale robiłam tą maskę podczas kąpieli, co z pewnością opóźniło czas jej zastygania. Oprócz zwykłej, kremowej maski, znajdziecie w tej formule niewielką ilość peelingujących drobin, które zarówno podczas nakładania, jak i zmywania dbają o gładkość naszej skóry. 

Nie spodziewałam się fajerwerków, ale maseczka rzeczywiście nieźle się spisała. 3 minuty wystarczyły, żeby pory zostały oczyszczone i zwężone a skóra stała się mniej błyszcząca. Nic mnie nie zapchało, ani nie zrobiło krzywdy, a skóra była miękka i gładka. Po zmyciu nie wyczuwałam żadnego ściągnięcia, natomiast od razu po nałożeniu wyczuwalne było przyjemne chłodzenie. Z chęcią zużyję drugą saszetkę =) 


Uwielbiam testować maseczki! To zdecydowanie mój ulubiony element pielęgnacji =) Dajcie znać, czy używałyście już maseczek z Balea lub jakie maski są Waszymi ulubionymi =) 

Pozdrawiam Was Gorąco!
SnuKraina =) 

2018/03/02

MASECZKOWO - BALEA x3 - PANDA/ TYGRYS/ MASKA WĘGLOWA

Witajcie Kochani!

Nareszcie piątek, prawda? Mój zapowiada się akurat bardzo pracowicie, ale po piątku na szczęście zawsze przychodzi weekend - czas relaksu, odpoczynku i regeneracji. A jak już odpoczywać i się regenerować, to z pewnością w domowym SPA =) 


Domowe SPA bez maseczek to jest jednak dość uboga wersja, więc przygotowałam dla Was kilka propozycji =) Jak myślicie, która z tych masek sprawdziła mi się najlepiej? 

2017/12/03

GARNIER WAHRE SCHATZE - MASKA DO WŁOSÓW Z MIODEM & Z OLIWĄ Z OLIWEK

MASKA DO WŁOSÓW
- MIODOWA & OLIWKOWA -
GARNIER 


Minęło już dobre pół roku, odkąd zrobiłam spore zakupy w DM'ie [KLIK], i kompletnie zapomniałam o próbkach maseczek, które ze sobą przywiozłam. Jednak u mnie nic nie ginie, więc i one doczekały się swoim pięciu minut na moich włosach. Jak się sprawdziły? Czy warto kupić pełnowymiarowe opakowania? Zapraszam do recenzji =)

2017/08/24

BALEA - SOLNY PEELING DO CIAŁA Z TRAWĄ CYTRYNOWĄ

SOLNY PEELING DO CIAŁA
- Z TRAWĄ CYTRYNOWĄ -
BALEA


Tylu pozytywnych opinii, jakich się nasłuchałam i naczytałam na temat tego produktu, to dawno na oczy nie widziałam! Nic więc dziwnego, że przy pierwszej okazji wizyty w drogeriach DM rzuciłam się między półki w celu jego zdobycia. Czy rzeczywiście jest taki cudowny, jak go opisują? Zapraszam na recenzję! = )

2017/05/06

NOWE KOSMETYKI - MAJ 2017

Witajcie! = )
Przychodzę dzisiaj do Was z wcześniej już obiecanym, naprawdę sporym haul'em zakupowym =) W jeden z majówkowych dni udało mi się odwiedzić i spędzić chwilę w niemieckiej drogerii DM, w której zrobiłam zapasy na najbliższe pół roku =P


Oprócz zakupów z DM'u pokażę Wam też prezent kosmetyczny od moich rodziców. Jesteście ciekawi, co będziemy testować w najbliższym czasie? Zapraszam na wpis! =)