Macie na swoich chciejlistach produkty, których posiadanie marzy się Wam od dawna, a w Polsce ani widu ani słychu, by miały się pojawić? Co prawda pojawiają się sklepy internetowe, które starają się odpowiedzieć na to zapotrzebowanie, jednak... nie wszystko się dostanie i nie wszystko odważymy się zamówić. Tak właśnie jest u mnie z marką Lush - pachnące bomby do kąpieli i wyszukane maski śniły mi się po nocach, jednak wiedząc o naturalnych składach i krótkich terminach przydatności po prostu bałam się sięgnąć po pomoc internetu.
