Dosłownie tydzień temu pokazywałam Wam na instagramie moje maseczkowe łupy z Biedronki. Były nimi koreańskie maseczki w płachcie na bazie wody lodowcowej o przesłodkich, owocowych zapachach.
Od razu zasypałyście mnie pytaniami co o nich sądzę i czy warto je kupić. Dlatego czym prędzej wzięłam się do testów i dzisiaj przychodzę do Was z odpowiedziami =D